Melisa – działanie. Czy naprawdę uspokaja?

Udostępnij:

Jej delikatnie cytrynowy aromat przywodzi na myśl rześkie letnie lemoniady z pływającymi w naczyniu zielonymi listkami. Melisa lekarska to jedno z najpopularniejszych ziół na ukojenie układu nerwowego. Od niej też pochodzi znany wśród „kociarzy” podgatunek – obłędnie pachnąca kocimiętka.

Eliksir zdrowia dla pszczół i ludzi

Uroczą nazwę łacińską – Melissa officinalis – zawdzięczamy słówku mel, które oznacza miód. Nawet polskie, ludowe określenia podobnie opisują tę roślinę. Mówiono na nią: rojownik, pszczelnik, matecznik, starzyszek. Przybyła do Europy za sprawą wędrujących tu w średniowieczu mnichów Benedyktynów z rejonów Morza Śródziemnego. Tam zaś rojownik trafił w wyniku kontaktów handlowych z Dalekim Wschodem, tzw. Orientem. Znamy wiele zastosowań melisy: na uspokojenie, do pysznej herbaty czy do użytku w celu zwabienia królowej pszczół (jak wierzyli Rzymianie).

Dawniej wykorzystywano to ziele w pszczelarstwie, nacierając ule listkami, by owadom nie przyszła do głowy ucieczka. Sok z rozgniecionych liści jest równocześnie… remedium na ból po ukąszeniach pszczół! Mnisi z kolei przygotowywali z nich likiery i lecznicze mikstury.

Melisa - właściwości

Do czego jeszcze można wykorzystać melisę? Działanie, które wykazuje pomaga w utrzymaniu homeostazy całego organizmu!

  • relaksuje i rozluźnia napięcia nerwowo-mięśniowe
  • jest rozkurczowa i przeciwzapalna
  • wzmacnia i zapobiega migrenom
  • wpływa na akcję serca i obniża ciśnienie
  • pomaga w bezsenności
  • oddziałuje na problemy trawienne, jest wiatropędna
  • reguluje metabolizm wątroby
  • pomaga zwalczyć zaparcia
  • jest zielem napotnym, dobrym przy przeziębieniach
  • jest moczopędna
  • pomaga przy schorzeniach nerwowych (nerwica, niepokój, stany depresyjne i nerwowe)
  • jest antywirusowa (można stosować zewnętrznie na opryszczkę)
  • wzmacnia pracę mózgu, poprawia pamięć

Nie bez przyczyny dawni zielarze i alchemicy – prekursorzy współczesnej chemii i farmakologii – nazywali melisę lekarską „eliksirem życia”!

Substancje aktywne w listkach cytrusowego rojownika

Kiedy mowa o fitoterapii nie sposób pominąć ważnej gałęzi zielarstwa, czyli badań nad związkami czynnymi w roślinach. To dzięki nim działają one na organizm ludzki, pomagając nam również określić odpowiednie dawki dla danej osoby. Aby otrzymać surowiec zielarski z najwyższym stężeniem substancji biologicznych, należy zebrać melissae herba, czyli ziele w całości. Robimy to zanim roślinka zakwitnie, ponieważ wtedy w listkach pozostanie najpiękniejszy aromat.

Prawidłowo pozyskane listki melisy o właściwościach regulujących prace organizmu, posiadają spektrum związków czynnych. Są to: wysoka zawartość olejków eterycznych (cytral, cytronelal, linalol), garbniki, gorycze, flawonoidy, fenylokwasy, kwas kawowy i inne, witamina C.

Melisa lekarska

Jeśli chcemy wykorzystać surowiec zielarski do spożycia, warto przygotować z niego mieszankę w połączeniu z podobnie działającymi roślinami. Dla uzyskania efektu rozluźnienia można połączyć matecznik z kwiatkami lawendy czy szyszkami chmielu. By wzmocnić własności antybakteryjne i poprawiające trawienie, dodajmy roztarte w moździerzu goździki czy szczyptę kwiatów wrotyczu. A ile razy dziennie pić herbatę z melisą? Nie ma przeciwwskazań! W fitoterapii zaleca się jednak przygotować ją według standardu zielarskiego:

Napar z melissae folium: 1 łyżkę pokruszonych listków zalewamy szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem około 15 min. Można wypić przed snem lub po 2, 3 łyżki w ciągu dnia.

Fitoterapeuci polecają również szybko wspierające w migrenach czy bólach miesiączkowych, wina lub nalewki z listków melisy. W ciąży oczywiście kobiety nie powinny pić napojów alkoholowych, lecz ziele w formie naparu jest bardzo polecane. Można je stosować także w trakcie karmienia piersią oraz podawać maleństwom, gdy mają trudności ze snem. Ziele jest bezpieczne, a w połączeniu z gwiazdkami anyżu i koprem włoskim pomaga w prawidłowej laktacji i zmniejsza bóle brzucha lub kolki u dzieci, poprawiając ich metabolizm.

Pachnące kosmetyki i aromatyczne dania

Prócz szeregu prozdrowotnych własności, ziele rojownika może być używane w formie okładów. Stosujemy je do przykładania na wrzody, rany, do nacierań czy jak już wspomniano – na ukąszenia owadów (świeżo wyciśnięty sok z listków). Także producenci naturalnych kosmetyków nie stronią od aromatycznego zapachu olejku eterycznego zawartego w melisie lekarskiej.

Warto także urozmaicić tym zapachem przygotowywane potrawy! Ulubienica pszczół świetnie pasuje do świeżych sałatek, sosów, zup czy masełka ziołowego. Każda konfitura, kompot oraz deser oszołomią gości delikatnym, cytrusowym posmakiem. A na przyjęcie dla znajomych lub rodziny możesz przygotować lemoniadę bogato okraszoną soczyście zielonymi liśćmi.

Ambroży fusion

opis autora

Socialmedia

Warte uwagi

Wrotycz na pasożyty

Występuje w Polsce na miedzach, rumowiskach czy wzdłuż polnych dróg. Nazywany był dawniej: mlecznica, piżma czy rutycz. A po łacinie tanacetum vulgare, wrotycz. Na pasożyty, robaki...

Nagłówek html

Lorem ipsum dolor sit amet consectetuer adi ising elit sed diam nonummy nibh euismodti ncidunt utlaoreet dolore magna aliquam er autem vel eum iriure dolor ind .